I regaty w sezonie zakończone :)

Pierwsze regaty odbyły się standardowo już na Rybniku w dniach 13-15.03.2012r. przy zmiennej pogodzie jak to w kwietniu bywa (piątek słoneczko i słaby zmienny wiatr, sobota dużo zimniej i wiatr średni zaś w niedziele deszcz i chłodno). W regatach startowało 11 naszych zawodników 6  optymiściarzy, 4 laserzystów + 1 lasermaster :). Regaty te jednocześnie były I eliminacją do Mistrzostw Europy w klasie laser 4,7 i zakończyły się one zwycięstwem Mikołaja, który wygrał lepszymi miejscami będąc na remisie z Agnieszką z Rybnika.

Laser 4,7 (27):

1. Mikołaj – brak szczęścia w jednym biegu, w innym awaria i reszta równo w samej czołówce (3 wygrane biegi) takie pływanie daje zwycięstwa 🙂

17. Michał S. -początkowe wyścigi dobre i bardzo dobre, później były wpadki (pomylenie trasy płynąc 3 i dyskwa w innym wyścigu), potencjał jest

18. Max -pierwszy sprawdzian na laserze wypadł średnio, ale parę przebłysków wygląda optymistycznie (szkoda OCS-a i nie ukończenie wyścigu z powodu korka-niestety ale żyjemy i pływamy w polsce)

24. Michał W. – pływał tylko w sobotę i w niedzielę, jeden wyścig bardzo udany od startu do mety, w pozostałych biegach bez przebłysku ale praca potrafi czynić cuda 🙂

Laser Radial (9):

8. Krystian Nawrat – rywalizacja z młodymi gniewnymi i reprezentantem Polski była ciężka ale z wyścigu na wyścig było coraz lepiej 🙂

Optymist (37):

12. Kuba – 4 biegi bardzo dobre, później coś się zacięło i nic nie wychodziło 🙁

15.Natalia – jest coraz lepiej ale bez dobrych startów i pływając w poprzek nie da się przypływać w czołówce, pocieszające były wyścigi przy średnim wietrze, pokazujące że balastować potrafisz 🙂

23. Olaf – momenty były poprawne, ale zabrakło jednego dobrego wyścigu od startu do mety

25. Marek – gratulacje ukończenia wszystkich wyścigów niezależnie od siły wiatru 🙂 z wyścigu na wyścig coraz pewniej na wodzie

29. Tomek – wynik byłby zdecydowanie lepszy bo pływał tylko w piątek i niedzielę, w sobotę trochę za mocno powiewało, umiejętności rosną z treningu na trening 🙂

31. Jasiek – ta sama sytuacja co u Tomka, pływał tylko w piątek i niedzielę, mniej strachu na startach i więcej koncentracji na trasie (moc i siła psychiczna jest) 🙂