Warnemunder Woche 2010

Podróż z Dzierżna trwała 9 godzin – z dobrym obiadem po drodze i małym zmaganiem się z nie kontaktującymi stykami w instalacji przyczepy. Sprawnie zostawiliśmy łódź w porcie i pojechaliśmy do znalezionego przez internet hotelu. Następnego dnia przygotowałem sprzęt i wypłynąłem na krótko, by zapoznać i oswoić się z akwenem. Spotkałem też towarzystwo polskiej kadry juniorów, więc okazało się, że łącznie ze mną startować będzie 5 Polaków. Było też kilku znajomych ze Splitu, m.in. Afrykaner mieszkający w RPA , który wyjechał z Niemiec 50 lat temu. Tam założył firmę instalacji energetycznych, którą, przechodząc na emeryturę, przekazał synowi. Od kilku lat spędza czas żeglując na Finnie. Latem przyjeżdża do Europy. Tu kupił sobie kampera i nową łódź (Finna Devoti), z którą jeździ z regat na regaty. Na jesień przelatuje do Południowej Afryki, na tamtejsze lato, gdzie żegluje na starym Finnie ze znajomymi na jeziorze wielkości Dzierżna, a co jakiś czas, raczej niechętnie, „bo jest silny wiatr i duże fale”, wyjeżdża na regaty na Ocean Indyjski.

Pierwszego dnia pływałem ze zmiennym szczęściem. W pierwszym wyścigu byłem 34ty, w drugim, po karze za pompowanie na kursie na wiatr – znów 34ty, a w trzecim, z czego byłem bardzo zadowolony – 22gi. Młodzi – Artur, Piotr, Miłosz i Maciek pływali dobrze, ja – ok. połowy, więc „polska drużyna” prezentowała się nieźle.

Drugiego dnia ze względu na słaby i zmienny wiatr Komisja nie zarządziła wypłynięcia, więc w skwarze czekaliśmy na ewentualne sygnały. Dobrze, że okolice portu jachtowego są świetnie zagospodarowane – pełne sklepów, knajp, straganów z wędzonymi rybami i ich przetworami. Zwiedzanie skończyłem, gdy zabrakło mi zabranych z hotelu pieniędzy.

Trzeciego dnia, też bez wiatru, Komisja zakończyła regaty wcześniej, nie wypuszczając żadnego wyścigu. Chyba największym wygranym został Artur Ponieczyński ze Spójni W-wa zajmując 3 miejsce w doborowym towarzystwie i inkasując nagrodę. Ja też się czułem wygranym, choć trochę mniejszym, bo zajęte 32 miejsce na 48 wśród tych, którzy wystartowali, w znaczących europejskich regatach, całkowicie mnie satysfakcjonuje. Z Afrykanerem, który wraca do RPA, umówiłem się na następne spotkanie na Mistrzostwach Świata Mastersów we Włoszech w 2011 roku. BN Finn POL 26  WYNIKI: warnemunerwoche2010